Wracamy do domu .
Matus jak zwykle z książką w ręku.
A wiadomości mamy takie, że dwie wizyty " zaliczone ". Rano na czczo pełna morfologia , później wizyta prywatna u dr Bachanskiego i powrót do Centrum Zdrowia na wizytę u neurologa .
Mati bierze 3 leki przeciw padaczkowe, i wszystkie trzy ściągamy z zagranicy .
Inovelon ściągamy z Anglii,
Ospolot ściągamy z Czech
Phenhydan ściągamy z Niemiec
No i medyczną marihuanę ściągamy z Hiszpanii .
Pan doktor powiedział że Mati jest przypadkiem ekstremalnie trudnym i
po konsultacji z dr schodzimy całkowicie z phenhydanu , bo ten lek "gryzie " się z pozostałymi lekami . Może być ciężko , może być więcej ataków ale musimy to przetrwać.
Asem w rękawie jest dla nas lecznicza marihuana , którą mozemy manewrować i w ciężkich sytuacjach podnosić dawkę.
Musimy czekać i uzbroić się w cierpliwość .
A jest o co walczyć, jest o kogo walczyć ....