"Żyj z całych sił ...."

I tak kolejny rok za nami . Aż nie do wiary jak szybko minął .
Dla nas był ciężki i trudny , dużo się działo .
Pamiętam , jak juz na początku stycznia, w nocy zabrało nas pogotowie bo Mati miał dużo ataków , które było ciężko opanować .
I później były kolejne ciężkie chwile , pobyty w szpitalu , a najgorsze dla nas wszystkich to OIOM. Trafiliśmy do szpitala w stanie padaczkowym . Cały dzień lekarze walczyli żeby wyprowadzić Matusia ze stanu padaczkowego . Ale on był twardy .
I pamiętam dokładnie jak lekarka do nas mówi - musimy wprowadzić go w śpiączkę farmakologiczną - czekamy na łóżko .
Tego nie idzie opisać , łzy leciały ciurkiem .
Na szczęście dziś Mati jest w naprawdę dobrej formie . Po tym co przeszedł przez ostatni rok i przede wszystkim jak potrafi po tym wszystkim funkcjonować należy mu się order .
Ale pożegnaliśmy już stary rok i z wielkim optymizmem i wiarą wchodzimy w nowy .
Niech Nowy Rok 2018 przyniesie nam wszystkim dobre chwile i sprawi że każdy dzień będzie wyjątkowym.