7.250,77 złotych zebrano dla chorującego na ciężką odmianę padaczki Mateusza z Leszna. Wystarczyło kupić walentynkową kartkę, przygotowaną przez uczniów i przedszkolaków. Sukces akcji pokazuje, że każdy pomył i każda, najdrobniejsza nawet kwota się liczą, a publiczna zbiórka to o krok bliżej do leczenia za granicą.


Na terenie Leszna rozdano około 1500 kartek, wykonanych przez uczniów Zespołu Szkół Ogólnokształcących we Włoszakowicach, Szkół Podstawowych nr 4, 5, 6, 7, 9, 10 i 12 w Lesznie, Szkoły Podstawowej im. 17 Pułku Ułanów z Rydzyny, Gimnazjum nr 5 i nr 8 z Leszna, a także przez dzieci z Przedszkola nr 19.

- To oni wraz z nauczycielami i rodzicami byli kołem napędowym całej akcji. Kartki spływały do nas przez okres dwóch tygodni przed walentynkowym weekendem. Każda wyjątkowa, wykonana z sercem. Na niektórych był nawet napis "Dla Mateuszka" - informuje Anna Żygadło, wychowawczyni Mateusza w Zespole Szkół Specjalnych w Lesznie.

Akcję organizowało Leszczyńskie Stowarzyszenie "Razem z Nami" na Rzecz Dzieci i Młodzieży z Niepełnosprawnością Intelektualną oraz ZSS, przy współpracy z wolontariuszami z Gimnazjum nr 5 w Lesznie i z Zespołu Szkół Ekonomicznych. Wiele też było osób, firm i organizacji wspierających.

Przez cały weekend puszki kwestarskie i kosze wypełnione kartkami czekały i zapraszały do sklepu „Mirand” pani Moniki Malepszej. Akcja cieszyła się także powodzeniem wśród klientów leszczyńskich restauracji i kawiarni : Wieniawy, Figaro, Zielnej Antresoli, Delicji, Dolce Latte, La Calma oraz Pocztówki z Wakacji, których właściciele przyłączyli się do zbiórki.

Marzenia rodziców Mateusza są na wyciągnięcie ręki ponieważ klinika z  Voghtareuth  koło Monachium zaprosiła już chłopca na szereg badań diagnostycznych. - Co będzie dalej - czas pokaże. Leczenie tak ciężkiego i specyficzne go schorzenia, jakim jest padaczka lekooporna, na którą cierpi Mateuszek, jest nieprzewidywalne. Trzymamy kciuki - mówi wychowawczyni chłopca.