A u nas całkiem dobrze . Tzn był kryzys , było więcej ataków , szkoła w kratkę , bo niektóre dni były naprawdę słabiutkie. A to dlatego że pomalutku schodzimy z leku .
Na szczęście teraz Mati czuję się całkiem dobrze .
No i mamy plany na najbliższe pół roku . W lutym mamy zaplanowaną wizytę u dr Vela z Ukrainy, który bada kręgosłup na podstawie zdjęcia rentgenowskiego , sprawdza czy nie na jakiś ucisków .
Skontrolujemy też zęby w Poznaniu.
Zaplanowaną mamy wizytę u endokrynologa i badania w Poznaniu.
A latem śmigamy do Gdańska do neurologa , najpierw na wizytę prywatną a później prawdopodobnie do kliniki na badania , ale to jeszcze nic pewnego .
No i oczywiście cały czas się rehabilitujemy i śmigamy na zajęcia pedagogiczne.

 

 

 

"Żyj z całych sił ...."

I tak kolejny rok za nami . Aż nie do wiary jak szybko minął .
Dla nas był ciężki i trudny , dużo się działo .
Pamiętam , jak juz na początku stycznia, w nocy zabrało nas pogotowie bo Mati miał dużo ataków , które było ciężko opanować .
I później były kolejne ciężkie chwile , pobyty w szpitalu , a najgorsze dla nas wszystkich to OIOM. Trafiliśmy do szpitala w stanie padaczkowym . Cały dzień lekarze walczyli żeby wyprowadzić Matusia ze stanu padaczkowego . Ale on był twardy .
I pamiętam dokładnie jak lekarka do nas mówi - musimy wprowadzić go w śpiączkę farmakologiczną - czekamy na łóżko .
Tego nie idzie opisać , łzy leciały ciurkiem .
Na szczęście dziś Mati jest w naprawdę dobrej formie . Po tym co przeszedł przez ostatni rok i przede wszystkim jak potrafi po tym wszystkim funkcjonować należy mu się order .
Ale pożegnaliśmy już stary rok i z wielkim optymizmem i wiarą wchodzimy w nowy .
Niech Nowy Rok 2018 przyniesie nam wszystkim dobre chwile i sprawi że każdy dzień będzie wyjątkowym.



 Wakacje się skończyły , przywitaliśmy nowy rok szkolny, Mati drugi raz będzie powtarzał 4 klasę, dlatego że został odroczony.

 

Te dwa miesiące zaliczamy do bardzo udanych, choć dużo się działo to i tak wypoczęliśmy . 

 

Matusia zdrówko bardzo się poprawiło , choć ataki i tak są codziennie to i tak bardzo nas satysfakcjonuje jego stan zdrowia.

Zaliczyliśmy neurologa i stomatologa, udalo się zrobić jedynkę, która prędzej podczas upadku na wskutek ataku się ułamała.

I udalo się zejść z jednego leku - Ospolot.

Hurra!

Wyprawka kupiona, tornister uszykowany a my zwarci i gotowi do pracy !